Studenckie Koło Teatralne "naJana"
W tym dziale zamieszczamy róznorakie materiały na nasz temat.
Do kazdego z nich zamieszczmy szczegółową bibilografię.
A gdyby ktoś z Was przypadkiem natknął się na jakiś tekst o nas... wiecie gdzie pisać:)
Potrzeba kontaktu ze sztuką.
W klubie „Iluzja” odbył się drugi w tym roku wieczór poświęcony prezentacji współczesnych utworów dramatycznych. Organizatorzy spotkania - młodzi aktorzy ze Studenckiego Koła Teatralnego „naJana”, po raz kolejny stanęli na wysokości zadania.
Cykl imprez teatralnych na trwałe wpisał się w kalendarz częstochowskich wydarzeń kulturalnych. W każdą trzecią środę miesiąca publiczność w różnym wieku przychodzi do „Iluzji”, aby w skupieniu wysłuchać dramatów w interpretacji członków SKT oraz podzielić się przemyśleniami na temat sztuki teatralnej.
Młodzi aktorzy mieli okazję zaprezentować w klubie już kilka dramatów - „Nondum” Lidii Alejko, „Dobrze” Tomasza Mana, „Pinokia” Stefano Benniego, a także tragikomedię „Taksówkarze” Jussi Niilekselä i Mihkel Ulmana. Na ostatnim spotkaniu, z wielkim zaangażowaniem przeczytali „Lodowy kwiat” Terje Nordby.
Sztuka Nordby mówi o samotności oraz o ukrytych cierpieniach. Ukazuje małżeństwo oraz postać Znachora, który ma uleczyć obłęd żony. To właśnie dzięki niemu, wychodzą na jaw istniejące między małżeństwem dawne konflikty, kłótnie i żale, co niemal prowadzi do tragedii – samobójstwa i morderstwa.
– Wieczory w „Iluzji” cieszą się coraz większą publicznością. Na „Lodowy kwiat” przyszło kilkanaście osób, których nigdy wcześniej nie widziałam na naszych „Spotkaniach z dramatem” – mówi Iwona Jurczyk, przewodnicząca Eskatowców.
Tradycyjnie, nie obyło się bez emocji i gorącej dyskusji słuchaczy na temat prezentowanej sztuki. - Już po raz piąty okazało się, że częstochowianie chcą i potrzebują kontaktu ze sztuką – stwierdza Iwona. - „Lodowy kwiat” miał nieco poważniejszy wydźwięk, niż poprzednie dramaty, ale z pewnością warto od czasu do czasu sięgnąć po nie-komedię, nie-farsę. Daje to możliwość refleksji w nieco innym kręgu emocjonalnym – dodaje.
Kolejny wieczór z dramatem odbędzie się 17 marca o 20.00. – Jeszcze nie wiemy, co będziemy czytać. Wahamy się jednak między sztuką hiszpańską „Nina” Fernandeza a „Psychoterapolityką” Rettingera – zdradza.
Bożena Wieczorek
Źródło: Tygodnik Regionalny „7 dni” Nr 9 (303) 04.03.2010 – 10.03.2010
Taksówkarze w Iluzji
Zainaugurowany w październiku ubiegłego roku przez pasjonatów ze Studenckiego Koła Teatralnego „naJana” cykl „Spotkania z dramatem” cieszy się coraz większą popularnością wśród częstochowskiej publiczności. Na pierwszym w tym roku, a czwartym z kolei wieczorze poświęconym czytaniu współczesnych utworów dramatycznych nie zabrakło słuchaczy, ale miejsc siedzących.
- To było kolejne udane „Spotkanie z dramatem”. Znowu okazało się, iż częstochowianie lubią sztukę, i że nasz projekt wskrzeszenia czytania dramatu okazał się strzałem w dziesiątkę – mówi Iwona Jurczyk, przewodnicząca SKT „naJana”.
Tym razem aktorzy-amatorzy zaprezentowali fińsko-estońską sztukę „Taksówkarze” autorstwa Jussi Niilekselä i Mihkela Ulmana. Dwuaktowa tragikomedia to historia pięknej Estonki Merle oraz taksówkarzy Toomasa i Pepe, którzy poszukują – każdy inaczej – swojego miejsca na ziemi.
Pełna humoru sztuka połączona z zaciętą dyskusją i „rozkładaniem” tekstu na czynniki pierwsze dostarczyły publiczności wielu emocji. Organizatorzy zachęcali do zabierania głosu, padały pytania, opinie dotyczące „Taksówkarzy”, pojawiały się argumenty „za’ i „przeciw”.
– Prawie nikt nie milczał, każdy chciał przedstawić swoje zdanie, dodać coś od siebie – mówi Iwona Jurczyk. - Atmosfera dyskusji była gorąca.
Aktorzy przygotowują się do kolejnego spotkania w Iluzji Alamo Music Club. 17 lutego zapraszają na opowieść z udziałem mocy nadprzyrodzonych, czyli sztukę „Kantata na cztery skrzydła” Roberta Bruttera. Start, jak zawsze, o 20.00.
Bożena Wieczorek
Żródło: Tygodnik regionalny „7dni” nr 4 (298) 28.01.-03.02.2010
Zostań aktorem.
Nie każdy żak wie, że w naszym mieście prężnie funkcjonuje teatr studencki. Koło Teatralne pod nazwą „naJana” działa przy Akademii im. Jana Długosza. Grupa założona przez Iwonę Jurczyk i Jakuba Jurę istnieje od 2 lat. Ma na koncie liczne występy z klasycznymi oraz autorskimi utworami scenicznymi...
Już w pierwszym roku działalności zespołu, mieliśmy okazję oglądać aż trzy premiery: „Kota w butach” w reż. Jakuba Jury, „Jaki jesteś człowieku? Kompilacja pierwsza: ZDRADA” w reż. Jakuba Jury oraz „Siódmego anioła” w reż. Radomira Rospondka. – Koło Teatralne „naJana” to działalność typowo studencka, panuje studencki klimat. Poprzez grane sztuki, wyrażamy naszą pasję teatrem – mówi Iwona Jurczyk, przewodnicząca SKT „naJana”.
Młodzi aktorzy odnieśli sukces, uczestnicząc w II Rzeszowskim Przeglądzie Teatrów Studenckich. Zagrali wtedy „Kalekę z Inishmaan” – gorzką komedię Martina McDonagh’a, otrzymując nominację do Nagrody dla Najlepszego Spektaklu. – Mamy z tej działalności ogromną satysfakcję – mówi Michał Hupa, aktor grupy „naJana”. – Nie sposób wyrazić tego, co czuliśmy, stojąc na scenie po występie w Rzeszowie. Daliśmy z siebie wszystko. Mieliśmy poczucie dobrze zagranego spektaklu i świadomość, że ktoś docenił naszą pracę – dodaje Michał.
Od października członkowie Studenckiego Koła Teatralnego biorą również udział w czytaniu współczesnych utworów dramatycznych, podczas comiesięcznych „Spotkań z Dramatem” w klubie „Iluzja Alamo Music Club” (al. NMP 12 b). W ubiegłym miesiącu zaprezentowali sztukę Lidii Amejko „Nondum”, na listopadowym, drugim spotkaniu czytali dramat „Dobrze” Tomasza Mana.
Obecnie zapaleńcy teatralni pracują nad bajką dla maluchów „Kopciuszek” według Jana Brzechwy. Premiera spektaklu planowana jest na 17 grudnia. - Bajka będzie dynamiczna, kolorowa, wesoła, z plejadą postaci... – zapowiada Iwona Jurczyk. – Mamy nadzieję, że uda nam się sprawić radość dzieciakom – dodaje Iwona.
Grupa „naJana” ma szerokie, ciekawe plany na kolejny rok, mi. in. udział w majowych obchodach rocznicy urodzin Haliny Poświatowskiej, organizowanych przez UM Częstochowy. Zamierza, na podstawie poezji Poświatowskiej, przygotować spektakl bądź widowisko sceniczne.
- W dniach 24 - 26 listopada 2010 r. wraz NZS AJD organizujemy I Międzynarodowy Festiwal Teatrów Studenckich. Jesteśmy już po wstępnych rozmowach na naszej uczelni oraz w Klubie Politechnik, a także zaczęliśmy się kontaktować z zespołami zagranicznymi – mówi Iwona Jurczyk.
Studenckie
Koło Teatralne otwarte jest na nowych członków. Wszystkich, którzy
kochają teatr i marzą o występach na scenie, grupa „naJana” gorąco zaprasza na którąś z ich prób. Próby odbywają się we wtorki (od godz. 20 do 22), w czwartki (od 18.30 do 22) oraz co dwa tygodnie w środy (od 18.30 do 22) na Wydziale Filologiczno – Historycznym AJD (al. Armii Krajowej 36 a) w sali 421. – Rekrutacja jest ciągle otwarta – zapewnia Iwona Jurczyk.
Na pewno warto przyjść, warto również zobaczyć pracę, wyjątkowy zapał oraz wspaniałe rezultaty działań studenckiej grupy z naszego miasta, zespołu „naJana”.
Bożena Wieczorek
Zródło: Tygodnik regionalny „7dni”, nr 46 (288) 19.11.- 25.11.2009
Młodzi z teatralną pasją
Studenckie Koło Teatralne "naJana" ma sporo pomysłów. Szuka też chętnych do amatorskiej zabawy w teatr
A co wy na to, żeby tu założyć teatr studencki? - zapytał Kuba Jura.
Maj 2007. Zatłoczony korytarz wydziału Filologiczno-Historycznego AJD. Gdzieś z boku zebrała się grupa studentów pierwszego roku filologii polskiej. Wśród nich: Kuba Jura, Iwona Jurczyk i Marta Krzykawska. Luźna rozmowa o teatrze, sztuce.
A co wy na to, żeby tu założyć teatr studencki? - zapytał Kuba Jura. Zapadła lekka konsternacja. Kuba nie traci zapału: - Potrzebuję tylko kogoś, kto zajmie się papierkową robotą, i od października możemy ruszyć.
Super, to masz już tego człowieka - rzuciła Iwona. Tak zaczęła się historia Studenckiego Koła Teatralnego "naJana".
W tak krótkim czasie udało im się opracować pięć różnorodnych utworów scenicznych, od bajki dla dzieci "Kot w butach" do dwóch odsłon cyklu "Jaki jesteś człowieku": "Kompilacja pierwsza: Zdrada" i "Kompilacja druga: Ojczyzna". Ich spektakle charakteryzuje zabawa formą, szukanie nowych rozwiązań, próba przykucia uwagi widza za pomocą efektów świetlnych, śpiewu, tańca, kontrowersyjnych scenariuszy. Aktualnie podjęli nowe wyzwanie. Dzięki nim do Częstochowy powraca "Czytanie dramatu". Cykl spotkań organizowany przez Teatr im. Mickiewicza zyskał rzesze miłośników. Kryzys dramatu nastąpił po zamknięciu klubu Utopia. Próbę reaktywacji cyklu podjął potem Klub Jazzowy "Ask". Teraz przyszedł czas studentów. Nowym miejscem "Spotkań z dramatem" stał się Iluzja Alamo Music Club, al. NMP 12b. Pierwsze spotkanie miało miejsce 21 października. Pierwszym odczytanym dramatem był "Nondum" autorstwa Lidii Alejko. Nie zawiodła też publika, przyszło ponad 20 osób.
- To miłe zaskoczenie. Spodziewaliśmy się raczej trzech - z ulgą mówi Kuba.
"Nondum" przeczytali w czteroosobowym składzie: Iwona Jurczyk, Jakub Jura, Tomasz Nowak i Mateusz Majtar. Mateusz dopiero dołączył do zespołu. Został wybrany podczas październikowej rekrutacji. SKT "naJana" przydałoby się jednak więcej nowych, uzdolnionych aktorów-amatorów. Osoby chętne do spróbowania swych aktorskich umiejętności mogą przyjść na całoroczną rekrutację. Wystarczy umówić się na spotkanie i przygotować fragment wybranego tekstu.
Jaka przyszłość czeka ich nowy projekt? Założyciele są dobrej myśli. Spotkania planowane są na każdą trzecią środę miesiąca o godz. 20. Cykl ma trwać do czerwca 2010 r. Jaki dramat zaprezentują 18 listopada?
- Prawdopodobnie będzie to "Dobrze" Tomasza Mana - zdradza Iwona.
Dramat to niejedyny nowy pomysł studentów. Niedawno rozpoczęli próby "Kopciuszka" wg Jana Brzechwy. Premierę bajki planują już na połowę grudnia tego roku. Po głowie "chodzą" im coraz poważniejsze przedsięwzięcia. Największym marzeniem byłoby zorganizowanie międzynarodowego przeglądu teatralnego.
Więcej informacji na stronie www.najana.kgb.pl
Kontakt w sprawie rekrutacji - Iwona Jurczyk 607 76 18 26, Jakub Jura 508 294 469
"naJana"
Studenckie Koło Teatralne „naJana” to jedyny częstochowski teatr studencki.
W ciągu dwóch lat swej działalności dał ponad 15 występów ze swymi pięcioma spektaklami. Z ich oferty warsztatowej skorzystały Skrawek Nieba z Częstochowy oraz Polaris z Sopotni, czyli w sumie ponad 50 podopiecznych tych Stowarzyszeń. O działalności, spektaklach i pracy prężnie działającego teatru z Przewodnicząca SKT „naJana” Iwoną Jurczyk, rozmawia Redaktor NI.
Cudem! (śmiech) A tak poważnie... Sami się często nad tym zastanawiamy. Myślę, że przede wszystkim dzięki zespołowi, który zawsze daje z siebie wszystko i staje na wysokości zadania. Zarówno na próbach, potem na premierze... no i podczas „aktorskiego” świętowania każdej z nich (śmiech).
NI: Zaczęłam od sukcesów, a zapomniałam o początkach. Jak zaczęła się Wasza przygoda „w teatr:?
Zaczęło się wręcz bajkowo: Kot w butach wg Jana Brzechwy, w reż. Kuby Jury, 14 grudnia 2007 – nigdy nie zapomnę taj daty! (śmiech). Nie chcieliśmy się od razu puszczać na zbyt głębokie wody, gdyż nie mieliśmy jeszcze żadnego warsztatu, a poza tym... był to taki sprawdzian dla grupy: czy i jak uda nam się zgrać. Ale nie myśl, że tak łatwo jest zrobić bajkę dla dzieci! One są tak spostrzegawcze, a przy tym bezpośrednie, że koniecznie wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Jednak udało się i sprezentowaliśmy wtedy dzieciakom kilka miłych chwil. Na dwukrotnie w tym dniu granego Kota... przyszło ponad 500 uczniów z częstochowskich podstawówek.
NI: Z waszej strony internetowej (www.najana.kgb.pl) wiem, że podczas pierwszego roku działalności daliście częstochowskiej publiczności trzy premiery: "Kota w butach", "Kompilację pierwszą: ZDRADA" i …?
...Siódmego anioła. Jako, że rok 2008 poświęcony był Zbigniewowi Herbertowi, na podstawie jego poezji Radomir Rospondek ułożył scenariusz widowiska słowno-muzycznego pod tym właśnie tytułem. Premiera miała miejsce w Muzeum Haliny Poświatowskiej w Częstochowie. Potem graliśmy to jeszcze w dla uczniów i nauczycieli VI Liceum im. Henryka Sienkiewicza, potem w „Dąbrowskim”, w zabrzańskim gimnazjum, OPK Gaude Mater oraz podczas uroczystości poświęconej Zbigniewowi Herbertowi w Urzędzie Miasta Częstochowy.
NI: Macie też na koncie jeden przegląd teatrów studenckich.
Zaproszenie na II Rzeszowski Przegląd Teatrów Studenckich przyszło późną jesienią 2008r. Było to dla nas duże zaskoczenie i zaszczyt. Zdecydowaliśmy, że zagramy tam Kalekę z Inishmaan, gorzką komedię irlandzkiego pisarza Martina McDonagha. Właśnie podczas RPTSu odbyła się nasza premiera tej sztuki.
NI: Odnieśliście tam spory sukces, możesz nam zdradzić jego tajemnice?
Wielkość sukcesu zawsze zależy od tego, jak się na niego spojrzy. Dla nas było to duże osiągnięcie. Gdy kilka miesięcy prób, pokonywanie rożnych trudności (począwszy od sfinansowania wyjazdu, poprzez tworzenie scenografii, aż do szycia garderoby – tu niskie ukłony dla Marty Krzykawskiej, bez której te kostiumy by nie powstały) zastaje uhonorowane owacją na stojąco.... To jest uczucie nie do opisania. Jest tak wspaniałe, że aż dech zapiera. Po spektaklu podchodziły do nas rożne osoby i gratulowały występu. Wyjeżdżaliśmy stamtąd uskrzydleni i szczęśliwi. Następnego dnia dowiedzieliśmy się, że otrzymaliśmy nominację do Nagrody dla Najlepszego Spektaklu, a Michał Hupa, grający Johnny'ego, - do Nagrody dla Najlepszego Aktora. Michał nie mógł dostać tego wyróżnienia, tylko dlatego, iż regulamin przewidywał ją jedynie dla studenta, a on jest już absolwentem AJD. Niestety nie było przewidzianych miejsc drugiego i trzeciego. Ale samo kandydowanie do nagrody, gdy nominacji nie otrzymały teatry działające od 5 czy 8 lat, było dla nas naprawdę sporym sukcesem.
NI: A co dalej?
Hmm... Mamy wiele planów. Na pewno znów pojedziemy do Rzeszowa, a i może na inne festiwale czy przeglądy teatrów studenckich. Chcemy też przygotować znów jakąś bajkę, by dzieciakom zrobić radość... Mam też nadzieję na kolejną Kompilację.
Cały czas trwa też rekrutacja. Jesteśmy otwarci na nowych członków. Jeśli ktoś chciałby z nami dzielić radość tworzenia teatru, to zapraszam na którąś z naszych prób. Szczegóły można znaleźć na naszej stronie www.najana.kgb.pl.
NI: W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć by tak pozostało i podziękować za rozmowę.
Ja również dziękuję i do zobaczenia na naszych występach.
Żródło: Biuletyn informacyjno-kulturalny "Nowy Indeks", 2009/2010, wyd. NZS AJD
Kaleka
z Inishamaan w Politechniku
W ostatnią środę, w ramach Międzyuczelnianej Konferencji Język – Teatr - Literatura IV, Studenckie Koło Teatralne "naJana" zaprezentowało na deskach Klubu Politechnik spektakl Martina McDonagh'a w reżyserii Jakuba Jury.
Grupa studentów Akademii im. Jana Długosza pokazała prawdziwy kunszt aktorski, daleki od zabawy w teatr. Prawdziwe emocje, na prawdziwej scenie, w wykonaniu prawdziwych aktorów. Spora grupa widzów zebrała się na widowni Politechnika. Studenci, wykładowcy i najbliżsi aktorów – amatorów od początku przedstawienia żywo reagowali na, co zabawniejsze kwestie, a tych było cała masa. Nic dziwnego - twórczość irlandzkiego dramatopisarza często określa się mianem najzabawniejszej tragedii.
Akcja sztuki toczy się w 1934 roku, w miejscowości Inishmaan. Jego mieszkańcy żyją wiadomością o ekipie filmowej z Hollywood, kręcącej na sąsiedniej wyspie Inishmore zdjęcia do produkcji filmowej. Zamknięci w swoich problemach, skazani na szarą codzienność i monotonię, żyją marzeniami o wielkim Hollywood. Nie każdy jednak ma odwagę walczyć o ich realizację. Ku zaskoczeniu nadopiekuńczych ciotek, plotkarza Johny’ego, jego matki – alkoholiczki, zwariowanej Helen, cieszącego się nienajlepszą opinią Babybobbiego oraz lokalnego doktora - szansę na karierę otrzymuje tytułowy kaleka i sierota - Billy Claven. Mimo lęku przed morzem, na którym stracili życie jego rodzice, bierze sprawy w swoje ręce i wyrusza na spotkanie przygodzie.
Sztuka "Kaleka z Inishmaan" przesycona jest humorem. Bawią postaci, sytuacje, dialogi. Ale jest to przede wszystkim szuka o ludzkich marzeniach, pragnieniach i potrzebie wyrwania się z małego światka, w którym człowiek tkwi zamknięty wbrew swojej woli. Na pozór abstrakcyjne marzenia o karierze w odległej, niemal boskiej Ameryce stają się czymś realnym i możliwym do osiągnięcia. "Kaleka z Inishmaan" to również sztuka o odwadze pokonywaniu swoich lęków i ograniczeń, o przełamywaniu ram, w jakich umieścił człowieka los. Nie ma rzeczy niemożliwych, są jedynie obawy przed podjęciem ryzyka. A to z kolei nie musi by z góry spisane na porażkę, bo przecież za wielkim i głębokim morzem ludzkich lęków, czekać może nagroda w postaci nowego, lepszego życia.
Na spektakl grupy "naJana" udałam się z nieskrywaną ciekawością – głównie (jeszcze do niedawna) kolegów z braci studenckiej. Widziane dotychczas na uczelnianych korytarzach twarze, zaskoczyły poziomem prezentowanych umiejętności. Rzec by się chciało – pełna profesjonalka. Należy w tym miejscu dodać, że grupa działa od niespełna 2 lat. Już po pierwszych frazach widać, że to prawdziwi pasjonaci, którzy nie bawią się w szkolny teatrzyk, ale zawodowo podchodzą do rzeczy. Jedyne zastrzeżenia dotyczyć mogą akustyki, bo nie każde słowo docierało do "–nastego" rzędu, o sprawiało, że salwy śmiechu dochodzące z przodu nie zawsze były oczywiste.
Jakub Jura, Radomir Rospondek, Michał Hupa, Marta Wojtasik-Seligman, Tomasz Nowak – zapamiętajcie te nazwiska.
Źródło: A. K. Tygodnik Regionalny 7 dni, 29 maja 2009
Studenci zagrali „Kota
w butach" Historię kota w butach przedstawili najmłodszym częstochowianom studenci Akademii im. Jana Długosza. To sceniczny debiut powstałej na uczelni dwa miesiące temu grupy teatralnej naJana.
Studenci stworzyli koło teatralne kilka tygodni temu. W planach mają kolejne przedstawienia. Pomysłodawcami utworzenie kółka teatralnego są studenci filologii polskiej: Iwona Jurczyk i Jakub Jura. — To było moje marzenie, chciałam współtworzyć kolo teatralne — mówi Iwona Jurczyk. — Kolega z roku, który jednocześnie studiuje w szkole teatralnej, pomógł mi to marzenie urzeczywistnić.
W październiku na tablicy w holu wydziału filologiczno-historycznego pojawiło się ogłoszenie: tworzymy teatr. Odzew był właściwie natychmiastowy. Zgłosiło się 16 osób. W ciągu kilku tygodni udało się zrealizować pierwsze przedstawienie: „Kota w butach". Iwona zajęła się sprawami organizacyjnymi, Jakub reżyserią i scenografią. Premiera odbyła się w piątek. Spektakl obejrzało, a potem nagrodziło brawami, kilkaset dzieci. Studenci kolejną premierę chcą przygotować na juwenalia
Źródło: Archiwum Życia Częstochowskiego, 2007-12-17